ZAPRASZAMY
unigum.pl arrow aktualności arrow Dunlop Team w King of Europe West 2008

Zapraszamy na wiosenną wymianę opon
 

Dunlop Team w King of Europe West 2008 Drukuj Email
30.06.2008.
Dwaj członkowie Dunlop VTG No Limit Racing Team wśród 16 najszybszych kierowców Europy na 1/4 mili na zawodach w Belgii.
Sukcesem zakończył się udział zespołu Dunlop VTG No Limit Racing Team w tegorocznej edycji King of Europe w Brustem w Belgii – najbardziej prestiżowych zawodach na ćwierć mili w Europie. Marcinowi Blauthowi nie udało się co prawda powtórzyć ubiegłorocznego osiągnięcia i nie obronił tytułu mistrzowskiego (dotychczas nie udało się to żadnemu ze zwycięzców wcześniejszych edycji wyścigów), ale zawodnicy zespołu po raz kolejny udowodnili, że w ścisłej elicie europejskiej wyścigów na ćwierć mili regularnie występują w roli faworytów. Startujący w zespole od tego sezonu Norweg Morten Carlsen był drugi w swojej klasie (RWD) oraz w finale, czyli „Top 16”, a Witold Karałow wynikiem 10,54 s. pobił własny rekord Polski samochodów napędzanych na przednią oś (FWD). Tytuł King of Europe nie jest już w rękach zespołu Dunlop VTG No Limit Racing Team, został jednak w Polsce, dzięki świetnej formie Grzegorza Staszewskiego, dotychczasowego członka zespołu Dunlop Team, i jego Corvette 4x4.

Marcin Blauth na KoE 2008
Marcin Blauth na KoE 2008
Zawody King of Europe są najbardziej prestiżową imprezą w dragracingu rozgrywaną na starym kontynencie. Spotykają się na niej najszybsi kierowcy z całej Europy, ścigający się autami dopuszczonymi do ruchu na drogach publicznych. W ubiegłym roku zawody odbyły się po raz pierwszy w naszej części Europy, na lotnisku w Kamieniu Śląskim k. Opola, gdzie w obecności kilku tysięcy widzów wygrał Marcin Blauth. W tym roku zawody rozgrywane były w dwóch edycjach: East - 12 i 13 kwietnia br. na lotnisku Tokol na Węgrzech oraz West -  20 i 22 czerwca br. w Brustem w Belgii.
W belgijskich zawodach wzięło udział ponad 100 zespołów z całej Europy. Dunlop VTG No Limit Racing Team wystąpił w pełnym składzie - Marcin Blauth w GMC Typhoon, Morten Carlsen, nowy zawodnik zespołu w Chevrolet Chevelle oraz Witold Karałow, w niedawno zbudowanym hot rodzie o wyglądzie Hondy Civic. Ponieważ auto Witka nie jest dopuszczone do ruchu, a co za tym idzie mogło być klasyfikowane, kierowca pojechał do Belgii, aby przetestować samochód „w warunkach bojowych” i jak zapowiadał, pobić nowy rekord Polski FWD.

Formuła zawodów różni się od tej, jaką mogliśmy poznać na przykład przy okazji Mistrzostw czy Pucharu Polski. Regulamin przewiduje eliminacje rozgrywane w czterech klasach - dla samochodów z przednim napędem, tylnym napędem i napędem na cztery koła oraz w klasie aut osiągających czasy poniżej 12,00 sek. Po eliminacjach najszybsze auta z pierwszych trzech klas spotykają się z czterema najszybszymi autami ubiegłorocznej edycji i w formule pucharowej („Top 16”) walczą o zaszczytny tytuł King of Europe West. Zwycięzca tej rywalizacji oprócz tytułu otrzymuje możliwość zmierzenia się ze zwycięzca zawodów King of Europe East, w walce o tytuł King of Europe All Europe.

Morten Carlsen na starcie
Morten Carlsen na starcie
Początek sobotnich (21 czerwca br.) kwalifikacji nie wypadł najlepiej. Mortenowi Carlsenowi nie udawało się zbliżyć do swoich najlepszych wyników, a Witoldowi Karałowowi przydarzyła się awaria. Okazało się także, że nawierzchnia na lotnisku w Brustem jest daleka od doskonałości i o rekordy wcale nie będzie łatwo. Dopiero druga część dnia przyniosła na szczęście lepszą formę. W kwalifikacjach Carlsen uplasował się na drugim miejscu w kategorii samochodów tylno napędowych (RWD), Blauth najszybciej poprowadził swój samochód pośród innych napędzanych na cztery koła (AWD), a Karałow, po uporaniu się z problemami technicznymi, uzyskał czas 10.85 sek. - niemal o sekundę lepszy, niż inne auta przednionapędowe (FWD).
Jednak prawdziwa walka o tytuły i związane z tym emocje zaczęły się dopiero w niedzielę około południa. Podczas przejazdów finałowych w klasach, Witold Karałow ze znakomitym czasem 10,54 sek. pobił własny rekord polski samochodów FWD. Mniej szczęścia miał popularny „Blacha”, który przez cały czas borykał się z problemami technicznymi. Pomimo tego udało się zdobyć czwarte miejsce w klasie AWD, nie tracąc przy tym szansy na walkę o zwycięstwo w „Top 16”.

Największą sensacją zawodów okazał się Morten Carlsen. Norweg od wielu lat mieszkający w Polsce, z godną pozazdroszczenia regularnością osiągał we wszystkich przejazdach czasy zbliżające się do 10 sek. (tzw. „niskie dziesiątki”), notując prędkość reakcji liczony nawet w tysięcznych części sekundy! W ten sposób pokonał niemal wszystkich przeciwników, w finale ustępując tylko najszybszemu na zawodach Fordzie Thunderbirdowi Christell Racing (8.6 sek.!), stając ostatecznie na drugim stopniu podium w klasie RWD i kwalifikując się do „Top 16”.
Morten Carlsen na podium (KoE 2008)
Morten Carlsen na podium (KoE 2008)
Po wylosowaniu przeciwników w „Top 16” w rozpoczęła się naprawdę emocjonująca walka, z której niemal zwycięsko wyszedł Morten Carlsen. Bez problemu doszedł do finału i wiele wskazywało na to, iż korona najlepszego w Europie pozostanie w rękach zespołu. W finale Morten popełnił jednak błąd techniczny, przez co przegrał ze świetnie dysponowanym Szwedem Jensem Eklundem w Audi S4 (we wcześniejszej rundzie pokonał Marcina Blautha) i musiał się zadowolić drugim „srebrem” tegorocznych zawodów i tytułem wicemistrza King of Europe West.
W finałowym przejeździe zwycięzca węgierskiego King of Europe East Grzegorz Staszewski nie dał szans Eklundowi i ze znakomitym czasem 8.88 sek. mógł świętować tytuł King of Europe All Europe. Przez kolejny rok tytuł zostanie w Polsce, a Dunlop VTG No Limit Racing Team już zapowiada walkę o jego odzyskanie w przyszłym sezonie.
„Nasz występ uważam za bardzo udany. W tym roku niższą formę Marcina w pełni zrekompensował Morten Carlsen, któremu do pierwszego stopnia podium zabrakło naprawdę niewiele. To dowodzi, że jesteśmy prawdziwym zespołem i każdy z nas może przy odrobinie szczęścia walczyć o najwyższe cele. Kolejne King of Europe już w przyszłym roku. Na pewno będziemy przygotowani do niego na 100 procent” – powiedział Witold Karałow.

Źródło: Dunlop

 
« poprzedni   następny »